Chwilowo, tzn. od kilku dni mieszkam u Andrzeja. Perełki z tzw. międzyczasu…
1. Jadę tramwajem zestresowana i wkurwiona, bo stres powoduje u mnie wkurwienie – A. jest w trakcie ustnych na ASP. Przerażona wpatruję się w telefon komórkowy starając się zahipnotyzować go, żeby zadzwonił. W końcu dzwoni.
Ja: No i jak tam???????????
A: Okej. A u Ciebie?
Wszyscy, którzy z grubsza znają mój temperamencik nie będą zdziwieni dalszym rozwojem sytuacji. Otóż, nie zważając na siedzące dookoła starsze Panie, matki z dziecmi, nobliwych starców, chowając do kieszeni nie tylko dumę, ale również wrodzoną mi klasę i takt, wydarłam się dziko:
- CO TY KURWA JAJA SOBIE ZE MNIE ROBISZ?????????????????!!!!!!!!!!!?!?!??!?!?!?!?
2. Leżymy w łóżku. Opieprzam A. że nie podzielił się z rodziną wrażeniami z egzaminu. Na co moje biedactwo rozpoczyna monolog z akcentem filozoficznym: “(…) ciągle to samo: jakie były pytania i jakie były pytania?! jak to jakie??? Podstępne!!! I na dodatek chytre! (…)”
Opublikował/a ememems